O dwóch księżniczkach na dwóch zamkach | Zamek Chojnik, Karpacz, Zamek Bolczów, Rudawski Park Krajobrazowy

Walentynki to taki dzień, w który chcemy zrobić coś wyjątkowego, choć my obchodzimy go 13 lutego, bo 13 to nasza liczba 🙂 Wybraliśmy się więc na weekendziora w góry, ale nie do Karpacza, tylko w okolice, bez większych planów.

Znaleźliśmy na booking.com świetną miejscówkę. Niestety tania nie była, ale to było to, czego nam było trzeba. CENTRUM SPOKOJU, dwupiętrowe domki w naszych kolorach i w totalnej ciszy 🙂 Nessie śmigała po stromych schodach jak szalona! Pan właściciel bardzo kulturalny i przyjemny, od razu podpowiedział nam gdzie możemy iść i już mieliśmy zaplanowany pierwszy dzień!

ZAMEK CHOJNIK

Okazało się, że z tego miejsca możemy wyruszyć w kilka ciekawych miejsc, a nawet do Karpacza i wszystko lasem! Tak więc auto mogło odpocząć, a my z rana dnia pierwszego wybraliśmy się szlakiem na Zamek Chojnik. Znajduje się on na wysokości 627 m n.p.m., a pierwsze wzmianki o nim pochodzą z 1364 roku. Wiąże się z nim legenda o Kunegundzie (przeczytaj tutaj) stąd też spacerując po okolicach można znaleźć jej źródełko.

Podejście na zamek jest bardzo łatwe, prawie cały czas prowadzi nas leśna droga. Na sam koniec można wybrać, czy chcecie kontynuować tą samą drogą, czy może wdrapać się na zamek po uroczych, porośniętych mchem kamieniach. Wybraliśmy drugą opcję 🙂
[rl_gallery id="680"]

Sam zamek z zewnątrz robi wrażenie, choć nie jest do zdobycia dla piesków. Wstęp jest płatny. Widoki natomiast robią wrażenie 🙂 Warto poświęcić więcej czasu samemu wzniesieniu, bo znajdziecie tutaj przeróżne cuda natury.

[rl_gallery id="687"]

Byliśmy tu w lutym, a scenerię jakby malowała Pani Jesień. Przepięknie! Olbrzymie kamienie, mech, kolorowe liście, świeże powietrze. Gdyby było trochę cieplej, pewnie spędzilibyśmy tam cały dzień, ale coś nas podkusiło aby popołudniem pojechać do Karpacza :/

KARPACZ

Niestety ledwo wjechaliśmy i znaleźli miejsce do zaparkowania, a już żałowaliśmy decyzji. Tłumy turystów, w sumie nie wiemy czy narciarzy, czy też amatorów natura czy po prostu miłośników rewii mody 😛 Zjedliśmy szybko ciacho na stojąco i po 30 minutach byliśmy z powrotem w samochodzie. Zupełnie nie miejsce dla osób szukających odpoczynku i na dodatek z psami. Nasze księżniczki nie wiedziały co się dzieje i jak się przecisnąć przez tłumy na chodnikach! Nie zrobiliśmy ani jednego zdjęcia, nie było czasu, ani miejsca. Ale przetestowaliśmy dla Was i ten kurort górski 😛

ZAMEK BOLCZÓW

Zamek, który przez przypadek ominęliśmy wizytując KOLOROWE JEZIORKA, a teraz znów okazał się być na wyciągnięcie ręki, na naszej trasie do domu. Zamek Bolczów powstał w 1375 roku na wysokości 561 m n.p.m. (obecna) i jak dla mnie jest najbardziej celtyckim zamkiem w Polsce! Najłatwiej dotrzeć do niego podjeżdżając samochodem do Janowic Wielkich. Tam już będzie znak gdzie skręcić z głównej drogi. Kolejne magiczne miejsce, zaraz obok Kolorowych Jeziorek.

Pod górę trzeba się niestety trochę namęczyć, ok. 30 minut, ale podłoże przyjazne łapkom i niesamowita roślinność. Zaraz na początku przywita Was uroczy strumyczek, który zaprasza do magicznego lasu. To co zobaczycie po drodze pobudzi Waszą wyobraźnię 🙂 Aż nagle wyłoni się on, zamek z fragmentami naturalnych skalnych ścian! Wstęp jest bezpłatny i możecie tam przybyć nawet w nocy. Jest tam też miejsce na ognisko, co akurat nie do końca nam się podoba.

[rl_gallery id="696"]

Cały weekendowy wyjazd był bardzo udane, a zamki spodobały się Molly i Nessie. Oczywiście Molly wybiera ten położony niżej 😛 Jeśli zamierzacie się wybrać w te rejony to polecam połączyć Zamek Bolczów z Kolorowymi Jeziorkami, wszak wszystko jest bardzo blisko.

Pozdrawiamy Walentynkowo! <3 (Mój puzzle ze zdjęcia poniżej został zjedzony przez Nessie kilka dnia po powrocie 😛 )