Może Molly może nad morze? | Świnoujście, Ahlbeck, Heringsdorf, Bansin

Świnoujście to chyba nasza ulubiona miejscówka w Polsce. Dobrze się tam czujemy, piękne plaże, ścieżki rowerowe ciągnące się przez kilka miejscowości, szeroka oferta zagranicznych wycieczek 🙂 Musieliśmy zabrać tu Molly. Ale była wielka obawa… 8 godzin w aucie…

Podróż z Opola była dla nas olbrzymim wyzwaniem, bo Molly nadal obawiała się podróży i porzucenia. I dopiero podróż do Świnoujścia sprawiła, że coś się zmieniło, pękły lodu, a ona się zrelaksowała i od tamtej właśnie pory jeździ sama z tyłu, nawet się nie ślini i nie ma problemów z wsiadaniem i wysiadaniem 😀

Do Świnoujście, jak wiecie, prócz drogi lądowej, trzeba przeprawić się kawałek promem, ale po tylu godzinach w samochodzie, Molly chyba nawet nie ogarnęła, że jesteśmy na wodzie 😛 Zarezerwowaliśmy hotel na booking.com. Tak hotel!!! Bardzo blisko plaży i nie było problemu, że z pieskiem 🙂 Było to HOTEL ELPAK. Noclegi są ze śniadaniem, a za pieska dopłaca się 30zł za noc, więc w sumie standard. Schodząc na śniadanie, zostawialiśmy Molly w pokoju z telefonem z włączonym Messengerem, a drugi telefon braliśmy ze sobą, aby ją obserwować. I taka anegdota, szkoda, że nie nagrana, jak to jemy śniadanie i nagle patrzymy jak drzwi do pokoju się otwierają, wchodzi Pani sprzątająca, a Molly biegnie się przywitać! Tak szybko jak weszła, tak szybko wyszła 😛

W Świnoujściu, w przeciwieństwie do niektórych innych nadmorskich miejscowości, aż do końca maja można chodzić z psem po całej plaży 🙂 Dopiero od czerwca trzeba trzymać się plaży wyznaczonej, która znajduje się obok słynnego białego wiatraka. Pogoda co prawda nie była wymarzona, a Molly od zawsze nie lubi pozować do zdjęć, jednak jej radość z lodowatych fal, wielkiej piaskownicy i resztek martwych ryb była po prostu bezcenna! <3

Jeśli wybierzecie się do Świnoujścia poza sezonem, a z pogodą będzie różnie, polecamy dłuuuugie spacery, nawet za granicę 😛 Tak! To był też pierwszy raz, kiedy Molly była za granicą 🙂 Oczywiście paszport jest tutaj niezbędny. Można go wyrobić w większości gabinetów weterynaryjnych, trzeba jednak sprawdzić najpierw gdzie. Wyrobienie kosztuje 100zł (cena urzędowa) i dobrze jest też przypilnować, aby weterynarz wpisywał informacje w dwóch językach, bo zdarza się, że piszą tylko po polsku, np. umiejscowienie chipa. Można też samemu obok dopisać angielskie informacje i dodatkowo wywołać zdjęcie i wkleić do paszportu 🙂

Ze Świnoujścia do Niemiec prosta droga jest, łączy kilka miejscowości i można spokojnie pokonać ją pieszo lub rowerem (super ścieżka). Z Molly oczywiście poszliśmy na piechotę. Musicie jednak wiedzieć, że w w tych miejscowości obowiązuje opłata klimatyczna i albo się upiecze, albo podejdzie Pan z terminalem i trzeba będzie zapłacić :/ W 2019 wynosiła 2.70 euro/osoba/dzień. Wiele, niewiele, ale te cesarskie miejscowości są tego warte. Idąc ze Świnoujścia, odwiedzamy po kolei Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin. Są naprawdę prześliczne!

[rl_gallery id=”591″]
[rl_gallery id=”596″]

Pamiętajcie, że dobrze jest jednak trzymać pieska na smyczy, zwłaszcza za granicą. W tych trzech niemieckich miejscowościach też trzeba uważać na znaki na plaży, bo już nie było takiej swobody hasania po niej, jak na polskiej plaży. Oczywiście wspomniany już wyżej biały wiatrak to jest MUST SEE w Świnoujściu! Nie możecie go przegapić, zwłaszcza, że przy zachodzie słońca, czworonogi pięknie tam wychodzą na fotkach 🙂 Jeśli wybierzecie się w sezonie, to wiatrak będzie na wyciągnięcie ręki z plaży dla psów. Obok, idąc w stronę portu, znajduje się Plaża Czterech Wiatrów, nasze ostatnie odkrycie! Bardzo ciekawy klimat na niej panuje, jakby była wyjęta z innego miejsca i sztucznie wstawiona do nadmorskiego kurortu 🙂

[rl_gallery id=”609″]

 

O czym musisz pamiętać jadąc z pupilkiem do Świnoujścia?

  1. Aby pilnować zasad wprowadzania go na plażę. Plaża psia jest przepiękna tutaj!
  2. Aby przygotować dla niego ekwipunek na każdą pogodę.
  3. Aby pozwolić mu doświadczyć nowych zapachów, doznań i smaków (no tu może jednak z kontrolą 😛 )
  4. Dodatkowo odwiedzić najbardziej odjechaną toaletę ze wszystkich na plaży 😛
  5. Spędzić dzień w kultowym koszu.
  6. Zjeść olbrzymią zapiekankę, spróbować świnoujskiego i dobrze się bawić!

 

Chętnie odpowiemy na Wasze urlopowe pytania! Zwłaszcza Molly <3

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *